W pośpiechu
, Posted in: Uncategorized, Author: pozmac9 (December 4, 2009)
Pewnego dnia strasznie spieszyłam się na dany autobus, praktycznie miałam 5 minut by dobiegnąć do autobusu gdzie się szło do niego w 10 min. Jak bym na ten nie zdarzyła, spóźniła bym się bardzo do pracy a to już nie pierwszy raz więc nie wiem jak bym po raz kolejny musiała się tłumaczyć szefowi nie miałabym już żadnej wymówki. Na całe szczęście zdarzyła w ostatnim momencie. W autobusie był niesamowity tłok i ścisk, ponoć wcześniejszy nie przyjechał i dlatego tak się zadziało. Jak by tego było mało na każdym przystanku wchodziło coraz to więcej osób. W pewnym momencie autobus zahamował bo jakiś pies wybiegł na drogę i mimo tego iż było wiele ludzi kilka z nich upadło na podłogę. Na mnie wpadł jakiś chłopak na początku byłam w szoku ale po chwili pomogłam mu się podnosić. Okazało się, że to był szaleńczo przystojny chłopak z bardzo sex-ownym głosem. Przeprosił mnie ze mnie podeptał ale przecież nie miałam mu tego za złe. Po jakimś czasie zauważyłam na jego palcu obrączkę więc czar prysł. Na następnym przystanku wysiadła i na całe szczecie z darzyłam do pracy, przed oczami miałam wysokiego bruneta z autobusu. Tylko pozazdrościć tej żonie z która jest.
Comments